Wojciech Szczepaniak

wojciech Szczepaniak


(1927 – 1944 )




Dh Wojciech Szczepaniak PS „Lwowiak” urodził się 30 czerwca 1927 r. w Skołoszowie koło Radymna, dzieciństwo spędził w Jarosławiu. Ojciec Szczepaniaka brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku jako oficer, odznaczony Krzyżem Walecznych. W latach dwudziestolecia międzywojennego pracował zawodowo w 6 Baonie Telegraficznym Pułku Łączności. Jego żoną została Maria z Wróblewskich. Mieli trzech synów i córkę zmarłą po urodzeniu.

Podczas II wojny światowej Antoni Szczepaniak został aresztowany przez żołnierzy rosyjskich i zesłany na Syberię. Udało mu się uciec z transportu i wrócić domu. Dla bezpieczeństwa rodziny, Szczepaniakowie zostali zmuszeni do przeprowadzki z Jarosławia. Wyjechali do Kielc skąd pochodził ojciec. Zamieszkali w dzielnicy Baranówek na ulicy Mahometańskiej, w domu nr 13. Wojtek uczęszczał do Szkoły Podstawowej nr 9. Do harcerstwa wstąpił w 1938 roku. W Kielcach należał do 12 Kieleckiej Drużynie Harcerskiej. Ojciec Antoni, w wyniku trudów związanych z ucieczką z niewoli dostał zapalenia płuc. Przebyta choroba spowodowała podupadnięcie ojca na zdrowiu a w konsekwencji jego śmierć w 1942 roku. Trudne warunki bytowe rodziny zmusiły Wojciecha do podjęcia pracy. Początkowo pracował w hucie "Ludwików". Później był sprzedawcą w sklepie z dewocjonaliami na ulicy Czerwonego Krzyża. Niskopłatna praca skłoniła go do zmiany pracodawcy i zatrudnił się w Zakładach Wytwórczych "Społem", w których pracował od maja 1943 roku, aż do swojej śmierci. Był lubiany przez kolegów i współpracowników dzięki pogodnemu charakterowi i uczynności.

Rok po śmierci ojca Szczepaniak został wciągnięty w konspirację przez Zygmunta Kwasa i wstąpił do Szarych Szeregów. Dużą rolę w rodzinie Szczepaniaków odgrywała religia. Sam Wojciech, razem z Wiesławem Gołasem ps. „Wilk”, należał do koła ministrantów w parafii Chrystusa Króla na Baranówku. Postawę Wojtka buduje specyficzna atmosfera wojennego Baranówka: prężne harcerstwo, wojskowe ćwiczenia w lesie na Stadionie, zaprzysiężona konspiracja i spełnianie w niej konkretnych zadań. Wojciech Szczepaniak pełnił rolę łącznika i kuriera. Dzięki chłopięcemu wyglądowi nie wzbudzał podejrzeń Niemców i bez większych problemów rozwoził po mieście i poza jego granicami meldunki żołnierzy Armii Krajowej. Żandarmi niemieccy zatrzymali Wojtka do kontroli 6 sierpnia 1944 roku w Marzyszu koło Kielc, gdy rowerem przewoził meldunek do Daleszyc. Podczas tej kontroli odkryto przewożoną przez niego wiadomość zaszytą niestarannie w kołnierzyku. Został aresztowany i przewieziony do siedziby Gestapo mieszczącej się przy ulicy Focha. Po kilku dniach jego matka także została aresztowana i osadzona w sąsiedniej celi. Brat Wojciecha Zygmunt uniknął aresztowania. W ciągu półtora miesiąca po aresztowaniu Wojtek poddawany był torturom. Co jakiś czas jego matka zmuszana była do mycia celi z krwi syna. Mimo cierpień, jakim został poddany, nie ujawnił żadnych nazwisk. W swoich ostatnich słowach skierowanych do matki powiedział „ Mamusiu, powiedzieli mi, że jeśli wydam swoich albo będę konfidentem, to zaraz mnie wypuszczą, ale ja odmówiłem i oświadczyłem, że nigdy tego nie zrobię. Wtedy grozili rozstrzelaniem ” 21 września 1944 roku został wywieziony na Stadion Leśny w Kielcach i o godzinie 4:30 rozstrzelany.

29 listopada 1945 roku na terenie Stadionu Leśnego, podczas prac ekshumacyjnych matka i brat Wojciecha, odkopali jego szczątki w miejscu odległym kilkadziesiąt metrów od miejsca zbiorowego pochówku innych osób. Obecnie w miejscu odkrycia jego zwłok znajduje się symboliczna mogiła.

Wojciech Szczepaniak jest patronem kieleckiej ulicy, która prowadzi na Stadion Leśny, Szkoły Podstawowej nr 29 w Posłowicach. W maju 2007 roku został patronem Gimnazjum nr 26 na Baranówku w Kielcach, szkoły w której był uczniem. Podczas uroczystości bp Florczyk powiedział - "Czy ten Wojtek sprzed ponad 60 lat może być dla was, młodzieży przykładem życia, czy nauczy was, jak budować przyjaźń? Podążanie śladami Ewangelii, pobożna i kochająca się rodzina, wierność przysiędze harcerskiej i przyjaźni ukształtowały postawę, która pozwoliła mu przetrwać katusze wielogodzinnych przesłuchań w hitlerowskich celach"

Pośmiertnie został odznaczony m.in. Krzyżem Za Zasługi dla ZHP z Rozetą i Mieczami oraz medalem Za Wojnę Obronną 1939.




Kliknij by powrócić do nadrzędnej strony